Dodano produkt do koszyka

« Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka »

odpowiednia do podlewania

Pompa Multi IP 1000 inox 230V IBO

multiip1000

Producent: IBO

Czas dostawy: 24 godziny

Stan produktu: nowy

Gwarancja: 24 miesiące

288.00 brutto

DOSTAWA:

  • Przesyłka kurierska 14.00 zł brutto
Zamów telefonicznie - podaj swój numer oddzwonimy
lub zadzwoń: 530 888 359

Pompa Multi IP 1000 inox 230V IBO

Pompa, którą właśnie oglądasz może być świetnym rozwiązaniem na wypadek suszy. Jeśli na działce masz studnię kopaną lub inne źródło czystej wody (rzeka, strumyk, staw, jezioro), to oferowana pompa pozwoli Ci tanio i sprawnie wykorzystać tę wodę do podlewania. Twoje rośliny lub trawnik z pewnością będą za to bardzo wdzięczne.

Ważnymi zaletami tej pompy są bardzo dobre parametry: potrafi ona pompować wodę z wydajnością aż do 100 litrów na minutę - rzeczywista wydajność zależy między innymi od ciśnienia pracy. Pompa Multi IP 1000 Ibo jako jedna z niewielu pomp zatapialnych potrafi wytworzyć ciśnienie na tyle duże ciśnienie, żeby poprawnie działały zraszacze (w zależności od parametrów mogą to być nawet 2-3 zraszacze jednocześnie). 

Inną ważną zaletą jest solidne wykonanie tej pompy: wirnik i obudowa wykonane są ze stali nierdzewnej, w uzwojeniu silnika zamontowane jest zabezpieczenie termiczne, pompa jest również zabezpieczona przed pracą na sucho dzięki wyposażeniu w sterownik pływakowy.

Dodatkowe informacje:

  • pompa posiada przewód elektryczny zakończony wtyczką
  • pompa jest niewielka (średnica wynosi 18 cm, a wysokość 41 cm) i lekka (10 kg), na górze korpusu znajduje się gwint, do którego łatwo można podłączyć przewód, na przykład rurę PE. Ta przemyślana konstrukcja pozwala na zastosowanie pompy nawet w dość wąskich miejscach, przy czym należy pamiętać o zapewnieniu odpowiedniego miejsca dla pływaka.
  • korzystanie z pompy jest proste, warto jednak zapoznać się z dołączoną instrukcją obsługi

Pompa ta może znaleźć wiele zastosowań: podlewanie ogrodu, wylanie wody z zalanego pomieszczenia, napełnienie basenu itp. Biorąc pod uwagę jej dobre parametry i niewysoką cenę, warto rozważyć jej zakup. Pompy tego typu są już dostępne w ofercie naszego sklepu od lat i cieszą się dobrą opinią wśród naszych klientów.

Cechy produktu
Parametry pompy
  • Moc silnika znamionowa [kW]
  • 1
  •  
  • Maks. prąd uzwojenia [A]
  • 3,7
  •  
  • Napięcie [V]
  • 230
  •  
  • Króciec tłoczny
  • DN40 (1½")
  •  
  • Wysokość podnoszenia maksymalna [m]
  • 34
  • Wydajność maksymalna [l/min]
  • 100
  • Maksymalna średnica zanieczyszczeń [mm]
  • 0,5
  •  
  • Gwarancja
  • 2 lata dla klientów indywidualnych / 1 rok dla firm
  • Producent
  • IBO
  •  
  • Wysokość [cm]
  • 41
  •  
  • Szerokość [cm]
  • 18
  •  
  • Waga [kg]
  • 10
  •  
Opinie, recenzje, testy:

Ten produkt nie ma jeszcze opinii

Twoja opinia

Ocena:
  • Wszystkie pola są wymagane
Polecenie produktu: Pompa Multi IP 1000 inox 230V IBO
Susza – narastający problem

Powtarzające się niedobory wody obejmują coraz większe obszary Polski. Problem ten jest szczególnie widoczny w rolnictwie, którego istnienie zależy od dostępu do nadającej się do użycia wody. Braki w dostawach wody dotykają też mieszkańców miast, gdzie zdarzają się wyłączenia dostaw wody wodociągowej, a woda do celów bytowych dostarczana jest beczkowozami. W związku z tym warto już teraz rozsądnie gospodarować dostępnymi zasobami wody nawet w skali gospodarstwa domowego.

 

Przyczyny niedoborów wody

Sytuacja hydrologiczna na terenie Polski wynika z wielu czynników. Pierwsze z nich to suche lato i jesień ubiegłego rokususza oraz ciepła i bezśnieżna zima. Kolejne to niedobory opadów atmosferycznych w pierwszej połowie roku. Problemy te będą narastać, szczególnie że temperatury z roku na rok są coraz wyższe, a opady zmieniają swój charakter. Normą stają się zimy bez śniegu lub z krótkim czasem zalegania pokrywy śnieżnej. Okresy bez deszczu mogą sięgać wielu tygodni, z kolei opady coraz częściej mają charakter nawalny, skutkiem czego większość wody spływa po powierzchni gleby do rzek i strumieni, zamiast w nią wsiąkać.

Deficyt wody pogłębia też źle prowadzona gospodarka wodami opadowymi. Obecnie są szybko odprowadzane do rzek, którymi bezproduktywnie spływają do morza.

 

Skutki braku wody

Dla mieszkańców terenów zurbanizowanych: miast, przedmieść oraz wsi, najbardziej uciążliwe skutki suszy to suche studnie lub niskie ciśnienie w sieciach wodociągowych, w wyniku czego w mieszkaniach brakuje wody, szczególnie na wyższych piętrach budynków.

Jednak najbardziej widocznymi dla wszystkich konsekwencjami braku wody są rosnące ceny żywności. Brak wody w okresie wegetacji skutkuje obniżeniem wielkości plonów i pogorszeniem ich jakości lub wręcz zniszczeniem upraw. Dlatego by uzyskać plony na zadowalającym poziomie, konieczne jest stałe nawadnianie upraw, często prowadzone z użyciem wody wodociągowej, przez co może brakować jej na cele bytowe.

 

Ograniczanie skutków suszy

Najprostszym sposobem na ograniczenie skutków braku wody w domu jednorodzinnym lub gospodarstwie rolnym jest wykonanie własnej studni. Najlepszym i najpewniejszym źródłem wody jest studnia głębinowa, która dostarczy wody zdatnej do picia. Wystarczy tylko dobrze wykonany odwiert, by cieszyć się własną wodą. Jednak by woda zachowała jakość, trzeba taką studnię zabezpieczyć głowicą chroniącą jej wnętrze przed zanieczyszczeniami. By wygodnie korzystać ze studni głębinowej, należy zaopatrzyć się w dobrej jakości pompę głębinową, której praca jest sterowana automatycznie i zatrzymuje się w razie spadku poziomu wody w studni.

deszczówka w beczceDo celów nawodnieniowych warto też zbierać wodę deszczową. Mieszkańcy domów jednorodzinnych mogą zbierać deszczówkę do wkopanych w ziemię zbiorników, skąd pobiera się ją do podlewania ogrodów lub do zasilania spłuczek w domach. Właściciele gospodarstw rolnych lub ogrodniczych mogą gromadzić zapasy wody opadowej i pochodzącej z roztopów nie tylko w zamkniętych zbiornikach, ale także w specjalnie w tym celu wykopanych głębokich stawach. Takie rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdzi się wszędzie tam, gdzie do nawadniania używa się deszczowni i zraszaczy. W przypadku upraw pod osłonami, w sadach, winnicach i jagodnikach warto wykorzystać oszczędne metody nawadniania, szczególnie nawadnianie kropelkowe.

Zużywaną wodę można powtórnie wykorzystać. Osoby budujące swoje domy mogą np. zainstalować zbiornik na ścieki szare, które nadają się do spłukiwania toalet. Ścieki zaś, po oczyszczeniu w przydomowej oczyszczalni ścieków, można wykorzystać do podlewania trawników i roślin ozdobnych. Dzięki tym zabiegom woda nie marnuje się, lecz jest maksymalnie wykorzystana w domu i w ogrodzie.

Przydomowa oczyszczalnie ścieków – niedocenione źródło wody dla ogrodu

Osoby mieszkające w okolicach pozbawionych kanalizacji mają dwie możliwości odprowadzania ścieków z domu: do szamba lub do przydomowej oczyszczalni ścieków. W ostatnich latach coraz więcej osób decyduje się na własną oczyszczalnię, która pozwoli w ekologiczny sposób zagospodarować ścieki powstające w gospodarstwie domowym. Inwestycje te są ułatwione dzięki dostępnym w niektórych regionach samorządowym dotacjom, obniżającym koszt ich wykonania nawet o ponad 50%.

 

Przydomowe oczyszczalnie ścieków

Wyróżnia się wiele typów przydomowych oczyszczalni ścieków. Drenażowe oczyszczalnie ścieków to rozwiązanie, na które decydują się posiadacze dużych działek lub gospodarstw zlokalizowanych poza obszarami o gęstej zabudowie. Budowa takiej oczyszczalni musi być dopuszczona w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub w decyzji o warunkach zabudowy. Jest kilka warunków, które należy spełnić, by prawidłowo zlokalizować oczyszczalnię na działce. Po pierwsze odległość osadnika od studni musi wynosić co najmniej 15 metrów, zaś drenażu rozsączającego co najmniej 30 metrów. Drenaż rozsączający musi być oddalony od najbliższych drzew i dużych krzewów o co najmniej 3 metry, by uniknąć wrastania korzeni do rur drenażowych. Dużo miejsca wymagają także oczyszczalnie hydrobotaniczne, w których za oczyszczanie ścieków odpowiadają poletka obsadzone odpowiednimi gatunkami roślin.

Na mniejsze działki nadają się oczyszczalnie biologiczno-mechaniczne czy z komorą osadu czynnego. Ścieki w nich ulegają rozkładowi pod wpływem bakterii, zaś oczyszczona woda trafia do studni chłonnej.

przydomowa oczyszczalnia ścieków

 

Jak wykorzystać wodę z przydomowej oczyszczalni ścieków?

Woda po oczyszczeniu w przydomowej oczyszczalni drenażowej pozbawiona jest zanieczyszczeń stałych, zawiera jednak duże ilości rozpuszczonych związków organicznych oraz mineralnych i przed dalszym użyciem może wymagać doczyszczenia. W tym celu warto wykonać dodatkowy zbiornik, w którym gromadziłaby się wstępnie oczyszczona woda i skąd można by ją pompować do urządzenia doczyszczającego, a następnie do instalacji nawodnieniowej. Woda taka nie może być wykorzystywana do podlewania roślin jadalnych, jednak nadaje się do podlewania trawy czy innych roślin ozdobnych. Trzeba jednak liczyć się z tym, że może mieć niemiły zapach.

Inaczej jest w przypadku oczyszczalni ze złożem biologicznym. Wykorzystywane w takiej instalacji mikroorganizmy mineralizują większość związków organicznych, dzięki czemu woda ma II klasę czystości i nadaje się do podlewania roślin ozdobnych, trawników i drzew bezpośrednio po opuszczeniu bioreaktora.

 

Najprostszym sposobem podlewania roślin wodą z przydomowej oczyszczalni jest wykorzystanie pompy do wody i polewanie gleby bezpośrednio wężem ogrodniczym. Do podlewania trawników czy innych rozległych upraw można użyć spryskiwaczy. W przypadku kropelkowej instalacji nawodnieniowej cały układ przygotowuje się tak samo jak w przypadku zasilania wodą studzienną lub wodociągową, jednak warto zainstalować dodatkowy filtr, który usuwałby z wody resztki drobnych zanieczyszczeń mogących powodować zatykanie się emiterów z linii kroplującej. Konieczne jest także okresowe płukanie przewodów wodą z dodatkiem preparatów usuwających biofilm mikrobiologiczny, który również stanowi częstą przyczynę zarastania emiterów.

Odpowiednie dbanie o oczyszczalnię ścieków pozwoli na odzyskanie wody ze ścieków i jej ponowne wykorzystanie w ogrodzie.

 

Jak zapobiegać stratom wody przy podlewaniu ogrodu?

Odpowiedzialne gospodarowanie wodą w ogrodzie daje przede wszystkim wymierne korzyści finansowe. Ponieważ większość gatunków roślin ogrodowych słabo znosi okresy suszy, konieczne jest zapewnienie roślinom odpowiedniej ilości wody. Najłatwiej to osiągnąć, regularnie podlewając rośliny. Jednak nie zawsze jest to możliwe, czego przykładem są wprowadzane w niektórych miejscowościach ograniczenia w wykorzystaniu wody. Warto zatem wprowadzać do ogrodu techniki pozwalające na ograniczanie strat wody w czasie podlewania roślin.

 

 

Jak często trzeba nawadniać ogrody?

Częstotliwość nawadniania ogrodów zależy w pierwszej kolejności od gleby, a w drugiej od uprawianych w nich gatunków i podlewanie ogroduodmian roślin. W najgorszej sytuacji są pod tym względem właściciele ogrodów i działek położonych na glebach lekkich, piaszczystych. Łatwiej jest gospodarować wodą na gruntach próchnicznych lub zawierających glinę czy iły. By zapewnić roślinom odpowiednią ilość wody, lepiej podlewać je rzadziej, ale bardziej obficie lub w przypadku kropelkowych instalacji nawodnieniowych przed dłuższy czas. Pozwoli to wodzie wsiąknąć pod powierzchnię gleby i dotrzeć do głębiej położonych korzeni roślin. Dłuższa praca systemu nawodnieniowego to także rzadsze cykle włączania i wyłączania pomp zasilających instalacje bezpośrednio lub za pośrednictwem domowego hydroforu.

 

Podlewając rośliny ręcznie, lepiej polewać delikatnie glebę bezpośrednio z położonego na niej węża lub za pomocą specjalnej końcówki ograniczającej rozchlapywanie. Nawadnianie lepiej wykonywać w dni bezwietrzne, by ograniczyć straty spowodowane rozwiewaniem wody, oraz wieczorami lub wczesnymi rankami, kiedy temperatura powietrza jest niższa i straty w wyniku parowania są mniejsze. Jeśli nawadnianie wykonywane jest za pomocą zraszaczy czy deszczowni powodujących zwilżanie liści roślin, lepiej wykonać je rano, by rośliny mogły szybko obeschnąć. Wykonanie takiego podlewania wieczorem zwiększa ryzyko zarażenia roślin przez grzyby patogeniczne.

konewkaProstym sposobem na ograniczenie strat wody w zagonach warzyw, roślin jagodowych czy w rabatach kwiatowych jest użycie specjalnych przewodów nawodnieniowych, które można zakopać pod powierzchnią ziemi. Mogą to być „roszące się” węże ogrodnicze lub przewody linii kroplujących. Dostarczają one wodę bezpośrednio do strefy korzeniowej roślin przy minimalnych stratach spowodowanych parowaniem.

 

Dobrze jest też ograniczyć parowanie wody z gleby. Najlepiej w tym celu sprawdzają się różnego rodzaju ściółki, przy czym w warunkach niedoboru wody i nieregularnych opadów najlepiej sprawdzą się ściółki mineralne: gruby żwir, małe otoczaki, grys skalny. W odróżnieniu od ściółek organicznych, takich jak kora czy zrębki, nie wchłaniają one wody i może ona swobodnie i bez strat wsiąkać w glebę. Ograniczenie w parowaniu wody z gleby można uzyskać, sadząc rośliny, np. truskawki, w białej włókninie lub tkaninie polipropylenowej. Biały materiał odbija promienie słoneczne, ogranicza przegrzewanie się gleby w strefie korzeniowej i zmniejsza parowanie zarówno gleby, jak i roślin. Dzięki tym zabiegom można zmniejszyć zużycie wody nawet o kilkadziesiąt procent.

 

Ochrona gleby w czasie suszy

Gorące wiosna i lato to doskonały czas na wypoczynek, jednak to trudny okres dla wszystkich osób zajmujących się uprawą roślin lub pielęgnacją ogrodów i ogródków. W czasie suszy cierpią nie tylko uprawiane rośliny, ale także, a może przede wszystkim, gleba, w jakiej rosną. Dlatego tak ważne jest prawidłowe dbanie o kondycję gleby, by nie ucierpiała ona w czasie suszy.

 

Jakie skutki dla gleby ma susza?

Długi i chroniczny brak wody w glebie w pierwszej kolejności prowadzi do spadku jej aktywności biologicznej. W suchej glebie nie rozwijają się bakterie odpowiedzialne za mineralizację resztek organicznych kwiat podczas suszyi wytwarzanie związków próchnicotwórczych. Zahamowany jest także rozwój grzybów glebowych, a przy dłuższej suszy następuje ich obumieranie. Skutkuje to zniszczeniem sieci strzępek utrzymujących razem cząsteczki gleby i zwiększenie jej podatności na erozję. Ponadto susza prowadzi do spadku dostępności składników mineralnych dla roślin. Efektem tego jest ich długotrwałe pozostawanie w glebie, co prowadzi do wzrostu zasolenia gleby. Kolejnym, ważnym skutkiem przesuszenia gleb jest zaburzenie jej struktury i zwiększenie wrażliwości na erozję. Zaburzenia te to: pękanie powierzchni gleb ciężkich, wywiewanie cząsteczek z gleb lekkich oraz murszenie gleb bagiennych i torfowych.

 

Jak ograniczać negatywne skutki suszy?

Na początku warto zwiększyć zawartość materii organicznej, czyli próchnicy w glebie. Próchnica glebowa to jeden z naturalnych sposobów na magazynowanie wody w glebie. Utrata materii organicznej na poziomie 1% skutkuje zmniejszeniem pojemności wodnej gleby o 30%, a także przyspiesza wypłukiwanie kationów (K+, Mg2+, Ca2+) do wód gruntowych. Szczególnie ważna jest próchnica w glebach lekkich, piaszczystych, ponieważ jej obecność nie tylko poprawia zatrzymywanie wody przez glebę, ale także zmniejsza jej erozję na skutek silnego wiatru czy ulewnych opadów deszczu. Próchnicę można dostarczać do gleby przez dodanie obornika, kompostu lub torfu. Wygodnym sposobem na poprawę zawartości związków organicznych jest użycie rozpuszczalnych w wodzie kwasów humusowych, które można zaaplikować w formie oprysku doglebowego lub w dużych rozcieńczeniach przez instalację nawodnieniową dla roślin.

W czasie suszy kluczowe jest także mądre gospodarowanie dostępną wodą. To nie tylko wykonywane z głową podlewanie, ale także ograniczanie parowania z gleby oraz kierowanie do gleby każdej kropli rzadkiego w czasie suszy deszczu.

 

podlewanie trawnikaPodlewanie roślin nie powinno być zbyt długie, lepiej podlać je kilka razy niewielkimi dawkami wody, niż raz przez długi czas. Zbyt duże dawki wody nie zostaną wykorzystane przez rośliny, lecz wypłuczą składniki mineralne z gleby poza zasięg korzeni roślin. Do nawadniania pojedynczych roślin dobrze jest używać nawadniania kroplowego, a do rabat i klombów mikrozraszaczy. Do nawadniania trawników wykorzystuje się zraszacze dostosowane do wielkości obiektu.

Do ochrony gleby przez parowaniem warto wykorzystywać różnego rodzaju ściółki. Najpowszechniej używane do tego celu są ściółki organiczne: kora, ozdobne zrębki drewniane. Właściciele posesji z drzewami iglastymi mogą też sięgnąć po szyszki lub opadłe na glebę igliwie. Materiały te ograniczają parowanie, a ponadto powoli wzbogacają glebę w materię organiczną. Chronią one także cząsteczki gleby przed wywiewaniem przez wiatr. Jednocześnie zakwaszają glebę oraz, co najważniejsze w czasie suszy, ograniczają przepływ wody opadowej czy aplikowanej różnego rodzaju zraszaczami. W takich przypadkach do ściółkowania gleby lepiej jest użyć nieporowatego kruszywa, np. grubego żwiru, małych otoczaków czy różnego rodzaju grysu kamiennego. Materiały te ograniczają parowanie, a wszelka woda spływa po nich bezpośrednio do gleby. Ponadto kamienie, szczególnie białe czy jasne, utrudniają przegrzewanie się gleby, dzięki czemu wolniej traci wodę, a żyjące w niej organizmy nie są narażone na wysokie temperatury.

W przypadku przydomowych upraw, np. w warzywniaku, warto wprowadzić uprawę pasową – z pasem z uprawianymi roślinami oraz pozostałą częścią ogrodu zabezpieczoną odpowiednią ściółką lub pokrytą krótko koszoną trawą lub innymi roślinami okrywowymi.

Te i inne zabiegi pozwolą na ochronę gleby w czasie największej suszy oraz szybkie przywrócenie jej funkcji po zakończeniu upałów.

 

Podlewanie wodą ze stawu lub sadzawki– jakiego sprzętu najlepiej użyć?

Podlewanie roślin wodą z własnego zbiornika wodnego ma wiele zalet. Woda taka, w odróżnieniu od studziennej czy wodociągowej, jest ciepła i napowietrzona, ponadto zawiera szereg związków mineralnych oraz organicznych. Posiadacze stawów lub sadzawek chętnie więc wykorzystują je jako źródło taniej wody do podlewania swoich upraw. Jednak by w pełni wykorzystać zalety wody z takich źródeł, konieczne jest posiadanie odpowiednio dobranej instalacji nawodnieniowej.

 

Podlewanie wodą ze stawu lub innego zbiornika wymaga innego podejścia do techniki nawadniania roślin. Staw, w odróżnieniu od studni, jest zbiornikiem, w którym zachodzą intensywne procesy biologiczne, chemiczne i fizyczne. W zależności od lokalizacji woda może się bardzo różnić składem i jakością. Ta w małych zbiornikach często bywa bardzo zanieczyszczona materią organiczną oraz związkami chemicznymi. Ponadto w wodzie ze stawu rozwijają się mikroorganizmy wodne, które mogą skolonizować instalację nawodnieniową, powodując zapychanie jej elementów.

pompa ssąca Speroni RSM 5Największym minusem przy wykorzystaniu wody ze stawu jest konieczność jej uzdatnienia i filtracji, zwłaszcza w przypadku korzystania z precyzyjnych systemów nawadniających, takich jak np. nawadnianie kroplowe czy mikrozraszacze. Filtracja wbudowana w takie instalacje nawodnieniowe musi być wtedy rozbudowana i odpowiednio serwisowana, co niesie ze sobą dodatkowe koszty jej utrzymania. Zaniedbanie dbania o czystość takiej instalacji będzie skutkowało zapychaniem dysz kroplowników i zraszaczy przez znajdujące się w wodzie zanieczyszczenia. Filtrowanie można też zrealizować, wykonując ujęcie w formie zlokalizowanej w pobliżu stawu, przedzielonej filtrem studzienki, do której woda będzie dostarczana rurą zaopatrzoną w sito oddzielające grubsze zanieczyszczenia.

Zdecydowanie mniej pracy pod tym względem wymagają proste techniki nawodnieniowe, takie jak nawadnianie zalewowe i bruzdowe, a w przypadku wody o mniejszej ilości zawiesiny, także deszczowanie realizowane z użyciem prostych zraszaczy obrotowych. Przy niewielkiej działce można sobie z kolei pozwolić na podlewanie ręczne, prosto „z węża” na powierzchnie gleby.

 

Pobieranie wody ze stawu można realizować z użyciem zawieszonej np. pod pomostem pompy zanurzeniowej z włącznikiem pływakowym lub za pompa zatapialna multi TP 800pomocą umieszczonej na brzegu pompy ssącej. Pompa zanurzeniowa pozwoli na podlewanie ręczne lub sprawne zasilanie zraszacza czy niewielkiej sekcji połączonych ze sobą zraszaczy, które trzeba będzie przełączać po podlaniu fragmentu ogrodu lub działki. Taka pompa niezbyt nadaje się do zautomatyzowanych systemów nawodnieniowych, które wymagają z reguły odpowiednio wysokiego i stałego ciśnienia wody.

W drugim przypadku, kiedy pompa zlokalizowana jest na brzegu, warto zastosować smok ssawny podwieszony na pływającej boi, ale w taki sposób, by był zanurzony na głębokości 30-40 cm, dzięki czemu pobierana będzie nagrzana woda przypowierzchniowa, a tym samym zmniejszy się ryzyko pobrania zarówno zalegającego na dnie mułu, jak i pływających po powierzchni zanieczyszczeń. Jeśli woda w stawie jest pozbawiona zawiesiny lub uboga w nią, instalację nawodnieniową można dodatkowo wyposażyć w hydrofor, który zapewni odpowiednie ciśnienie wody dostarczanej do urządzeń końcowych (deszczowni, zraszaczy czy dysz kroplujących).

 

Mikroorganizmy znajdujące się w stawie lub sadzawce mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego, dlatego wodą pochodzącą z takiego źródła najlepiej deszczować trawę czy rośliny ozdobne. Rośliny jadalne najlepiej jest z kolei podlewać, dostarczając wodę bezpośrednio na powierzchnię gleby. Jeśli staw zasilany jest z wód podskórnych, usuwając z niego wodę bogatą w związki mineralne i organiczne, można powoli doprowadzić do stopniowej poprawy jej jakości, ponieważ będziemy z niej usuwać składniki niezbędne dla rozwoju odpowiadających za zakwity wody mikroorganizmów wodnych.

Zapytaj o produkt
Szybki kontakt

info@dostudni.pl

530 888 359

82 545 23 43

pon-pt: 8:00-16:00

X Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.